Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pirx. Mam przejechane 5050.35 kilometrów. Moja prędkość średnia to 27.37 km/h.
I zaczynam się martwić, bo niestety coraz niższa ta średnia... Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Pirx.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
58.20 km 0.00 km teren
01:47 h 32.64 km/h:
Maks. pr.:44.26 km/h
Temperatura:-
HR avg:137 ( 75%)
HR max:155 ( 85%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1028 kcal
Rower:Maxim

Tempo i tlen

Środa, 23 czerwca 2010 · dodano: 23.06.2010 | Komentarze 5

Dziś tempo podzielone na 2x35 minut. Pomiędzy 5 minut lekkiej jazdy w tlenie, akurat żeby coś przekąsić i dalej tempo. Nic specjalnego. Troszkę nogi bolą, ale z siłownią doszedłem już do celu, tzn. do 230kg (3x moja masa ciała), więc od przyszłego tygodnia przechodzę do fazy utrzymanie siły raz w tygodniu. Dalej nie ma potrzeby zwiększać ciężaru, bo masa urośnie, a na co mi to. W zamian wprowadzę sobie jeden dzień z podjazdami na twardo i się wyrówna :)
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
31.00 km 0.00 km teren
01:06 h 28.18 km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR avg:115 ( 63%)
HR max:138 ( 76%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 535 kcal
Rower:Maxim

Rozjazd po maratonie

Poniedziałek, 21 czerwca 2010 · dodano: 21.06.2010 | Komentarze 0

Rozjazd miał być wczoraj, ale padało, a jak przestało wieczorem, to zależało mi bardziej na doprowadzeniu KTM-a do porządku.
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
59.97 km 0.00 km teren
01:59 h 30.24 km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR avg:128 ( 70%)
HR max:157 ( 86%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1062 kcal
Rower:Maxim

I znów falstart

Czwartek, 17 czerwca 2010 · dodano: 21.06.2010 | Komentarze 0

Miała być tabata, trening na moc i tempo, tymczasem na samą myśl o tabacie zrobiło mi się niedobrze. Wykonałem więc jedynie 3 serie P1 i 40 minut tempa, ale takiego głównie w III strefie, bo na nic mocniejszego nie było siły. Tak to jest, kiedy popsuć jeden element treningu i reszta się wali. Trzeba przerwę zrobić i się szybko wyrównać, bo inaczej to Międzygórze będzie fatalne. Jutro plaża.
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
41.03 km 0.00 km teren
01:21 h 30.39 km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR avg:124 ( 68%)
HR max:154 ( 85%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 703 kcal
Rower:Maxim

Miało być tempo

Środa, 16 czerwca 2010 · dodano: 21.06.2010 | Komentarze 0

...ale nogi bolały, więc skończyło się na jeździe tlenowej. Generalnie nie jestem zadowolony z tego powodu, bo znaczy to, ze przesadziłem z tym niby rozjazdem po siłowni. Słuchaj lepiej organizmu, człowieku...
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
32.13 km 0.00 km teren
01:03 h 30.60 km/h:
Maks. pr.:42.78 km/h
Temperatura:18.0
HR avg:126 ( 69%)
HR max:145 ( 80%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 557 kcal
Rower:Maxim

Rozjazd po siłowni

Wtorek, 15 czerwca 2010 · dodano: 15.06.2010 | Komentarze 3

Było tak odrobinkę mocniej niż zwykły leniwy rozjazd, ale wszyściutko w tlenie. Troszkę mnie pokropiło, ale w zasadzie nawet asfalt nie zamókł, więc się nie liczy, tyle, że zrobiło się nieco chłodno.

Na siłce doszedłem do 220kg na suwnicy. Siłownia w tym tygodniu tylko raz, właśnie dzisiaj, bo w sobotę już start w Międzygórzu. Właściwie należałoby napisać: nareszcie!, ale nie. Wcale nie mam napięcia na starty. Pojadę sobie na luzie, a co tam...
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
83.22 km 0.00 km teren
02:57 h 28.21 km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR avg:122 ( 67%)
HR max:150 ( 82%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1509 kcal
Rower:Maxim

Tlenowycieczka

Niedziela, 13 czerwca 2010 · dodano: 13.06.2010 | Komentarze 0

Taka sobie jazda wycieczkowa. Na więcej zresztą mnie nie było stać, niski puls i niechętne nogi oznaczają jedno - zmęczonyś kolego... No to sobie pojeździłem luzacko i już.
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
56.34 km 0.00 km teren
01:46 h 31.89 km/h:
Maks. pr.:50.40 km/h
Temperatura:30.0
HR avg:137 ( 75%)
HR max:157 ( 86%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1025 kcal
Rower:Maxim

Tempo w upale

Sobota, 12 czerwca 2010 · dodano: 12.06.2010 | Komentarze 0

Uuuuu, znów gorąco. I choć czekałem aż do osiemnastej, ryzykując nieukończenie treningu z powodu burzy, to wcale dużo chłodniej nie było.
Najtrudniej jest zacząć, więc tzw. "rozgrzewkę" przeprowadzam dość długo i powoli się rozkręcam, żeby zaraz nie paść z gorąca. Po ok. 30 minutach zrobiłem 65 minut tempa pod i na progu. Muszę powiedzieć, że pod koniec już miałem nieco dość, postanowiłem cały trening skrócić, bo pokazały się objawy przegrzania (odczucie zimna i gęsia skórka pomimo zlania potem). Dokończyłem tempo i powoli dotoczyłem się do domu. No może nie tak powoli, bo było po płaskim i lekko z górki. Całość miała trwać 2 godziny, ale nie widziałem sensu kontynuowania z takimi objawami. W końcu jutro chcę ze 3 godzinki tleniku zrobić.
Dopiero w domu, rozbierając się w łazience, zauważyłem mnóstwo owadów na koszulce i pod nią (jeździłem z rozsuniętą dość mocno, do opaski), niektóre jeszcze łaziły po mnie. We włosach też ich trochę było.
Aha! Jak sobie tak jechałem przez wsie, to dość powszechne były imprezy na zewnątrz - wystawiony stół, flaszka, zagrycha... Ciekawe, czy komary, które ich gryzły, latały potem pijane?
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
30.80 km 0.00 km teren
01:03 h 29.33 km/h:
Maks. pr.:43.62 km/h
Temperatura:32.0
HR avg:121 ( 66%)
HR max:139 ( 76%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 537 kcal
Rower:Maxim

Rozjazd po siłowni

Piątek, 11 czerwca 2010 · dodano: 11.06.2010 | Komentarze 0

Nic ciekawego oprócz tego, że było cholernie gorąco. No i mnóstwo owadów, tak że trzeba jeździć oddychając ostrożnie przez zęby :)
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
70.61 km 0.00 km teren
02:19 h 30.48 km/h:
Maks. pr.:48.51 km/h
Temperatura:30.0
HR avg:138 ( 76%)
HR max:171 ( 94%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1345 kcal
Rower:Maxim

Gorrrrąco!

Czwartek, 10 czerwca 2010 · dodano: 10.06.2010 | Komentarze 0

No, intensywne treningi w taki upał... Choć wyjechałem na trening dopiero o 18:00, to nadal było 30 stopni. Po rozgrzewce (ha!) robiłem pierwszą Tabatę od nie wiadomo jak długiego czasu. Zawsze mam straszne opory psychiczne przed tym ćwiczeniem, ale dziś, pomimo gorąca nawet nie miałem. I stosunkowo dobrze wyszła. Potem zrobiłem 4 serie na moc (Frielowe P1) i wreszcie na dobicie 30 minut tempa. Reszta to tlenik. No i kolejny trening zaliczony.
Aha - zacząłem właśnie Rozbudowę 2. Doszedłem do wniosku, że jest mi to potrzebne, jeśli forma ma być na te najciekawsze maratony w sierpniu i wrześniu. Jak wyjdzie - czas pokaże. Nie napinam się, robię swoje, a w duchu cichutko drzemie zalążek nadziei.
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
65.69 km 0.00 km teren
02:05 h 31.53 km/h:
Maks. pr.:52.97 km/h
Temperatura:30.0
HR avg:136 ( 75%)
HR max:157 ( 86%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1195 kcal
Rower:Maxim

Tempo

Środa, 9 czerwca 2010 · dodano: 09.06.2010 | Komentarze 0

Coś mi się pomyliło i zamiast mocy potrenowałem dzisiaj tempo. To chyba przez upał, czy jak? Nawet dobrze się jechało. Potwierdza się moja teoria, że po siłowni dobrze wychodzi trening tempa (ale podjazdy już niekoniecznie). Przy okazji chwilami doznawałem olśnienia i już wiem do czego służy szosówka :) Oczywiście do treningu tempa. Przy założonej kadencji 75 chwilami, czasami całymi minutami, brakowało twardszego przełożenia niż 42/11, a jak zawiało w plecy, to już w ogóle kicha. Wcale nie znaczy to, że taki dobry jestem, tylko głównie po w miarę płaskim terenie jeździłem (zgodnie z założeniami treningu tempa). Pobyt w strefach 3 i 4 trwał ok. godziny, reszta w tlenie.
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
124.85 km 0.00 km teren
04:35 h 27.24 km/h:
Maks. pr.:64.17 km/h
Temperatura:22.0
HR avg:131 ( 72%)
HR max:164 ( 90%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 2520 kcal
Rower:Maxim

Dłuższy lajcik

Sobota, 5 czerwca 2010 · dodano: 05.06.2010 | Komentarze 2

Dziś mnie troszkę poniosło na południe. Niezupełnie taka trasa jak chciałem, bo wcale nie planowałem do Doliny Prądnika jechać, ale po pokonaniu odcinka interwałowego: Podlesie, Troks, Braciejówka, Michałówka, Jangrot, gdy od Trzyciąża skręciłem w polną, szutrowo-asfaltową drogę (normalnie autostrada dla traktorów), ni stąd ni z owąd znalazłem się w Sułoszowej, a miałem wyjechać na Tarnawę. No dobra, trudno, pomykamy dalej. Pociągnąłem więc do Korzkwi (wpadłem na chwilkę na zamek, ale był zajęty na jakieś chyba wesele), a potem przez Grębynice, Maszyce, Smardzowice, Cianowice podążyłem w kierunku Skały. Niezbyt ta trasa mi leżała, bo po wczorajszej siłowni nogi zmęczone były i protestowały na widok tamtejszych górek, ale wspaniała pogoda i widoki wynagradzały ból mięśni. Od Skały najfajniejszy odcinek, bo dłuuuugie proste, choć delikatnie pod górkę, to z wiatrem w plecy. Jechało się wyśmienicie, szybko, bez wysiłku.
Od Skały nie miałem pomysłu co dalej, ale na pewno nie po głównej drodze. I tak jadąc i rozmyślając nad dalszą trasą wyjechałem dokładnie w to miejsce, które powinienem osiągnąć poprzednio, od strony Trzyciąża, czyli skrzyżowanie głównej drogi z lokalną na Tarnawę. No to super, pojadę więc przez Zagórową do Imbramowic i zawinę przez Glanów do Wolbromia. Umęczyły mnie jak cholera górki w Zasępcu, nie wiedzieć czemu, bo nie są jakoś istotnie strome. Może to gorąco, czy co? W każdym razie, po drodze wpadłem tuż przed Wolbromiem do miejscowości Chełm, skąd są świetne widoki na okolicę. Chyba było widać nawet Babią Górę :)
No i cóż, to w zasadzie koniec wycieczki, bo z Wolbromia to mogę z zamkniętymi oczami wracać do domu - zwykle trenuję po tamtejszych drogach.
Generalnie było super, choć umęczony jestem, to jednak zadowolony i jeszcze bardziej po głupiemu opalony :D
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
27.09 km 0.00 km teren
00:58 h 28.02 km/h:
Maks. pr.:50.01 km/h
Temperatura:-
HR avg:121 ( 66%)
HR max:156 ( 86%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 470 kcal
Rower:Maxim

Lajcik

Piątek, 4 czerwca 2010 · dodano: 04.06.2010 | Komentarze 3

Ale fajnie, tak mogę jeździć i jeździć... Nóżka za nóżką, bez napierania, pogoda super. Niestety, od wtorku wchodzę do fazy Rozbudowa 1 i zaczyna się napieranie do bólu. Nie wiem po co, bo jakoś tak żadnego napięcia na ściganie nie czuję i wali mnie to, że już za dwa tygodnie Międzygórze. A niech się chłopaki z M4 cieszą, że Pirx ma w nosie ściganie, co tam... Może potrzebuję takiego luźnego roku?

O dziwo, coraz bardziej podoba mi się siłownia. Hmmmm....
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
74.32 km 0.00 km teren
02:30 h 29.73 km/h:
Maks. pr.:60.50 km/h
Temperatura:-
HR avg:138 ( 76%)
HR max:169 ( 93%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1451 kcal
Rower:Maxim

Dłuższy tlenik

Czwartek, 3 czerwca 2010 · dodano: 04.06.2010 | Komentarze 0

Kontynuacja bazy. Dzisiejsza jazda na oponkach slick 1,74 cala. Szkoda mi bieżnika Michelinów, zdzieranego bez sensu na asfalcie. Ciekawe, że pomimo dużej różnicy w masie: Micheliny 630g, slicki 800g, subiektywne (ale obiektywne też) poczucie szybszej, płynniejszej i łatwiejszej jazdy występuje na owych slickach właśnie. Zupełnie jakby ta masa nie miała większego znaczenia i pewnie nie ma, bo w końcu nie jeździłem dużo podjazdów, a po w miarę płaskim asfalcie i sporych prędkościach jednak opory toczenia mają większe znaczenie.
A po treningu grill i piwko, żeby nie zwariować :)
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
36.46 km 0.00 km teren
01:15 h 29.17 km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR avg:129 ( 71%)
HR max:156 ( 86%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 674 kcal
Rower:Maxim

Tlenik

Środa, 2 czerwca 2010 · dodano: 04.06.2010 | Komentarze 0

Nic ciekawego, takie tam jeżdżenie przed siłownią.
Kategoria: Trening


Dane wyjazdu:
32.51 km 0.00 km teren
01:08 h 28.69 km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR avg:131 ( 72%)
HR max:160 ( 88%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 634 kcal
Rower:Maxim

Zablokowane przełożenie

Wtorek, 1 czerwca 2010 · dodano: 01.06.2010 | Komentarze 0

Zablokowane przełożenie z wykorzystaniem 42z na blacie i 18 na kasecie. Dosyć gęsto trzeba było kręcić. No i oczywiście pod koniec padało. Już mnie cholera bierze od tej wody...
Po rowerku siłownia, ciąg dalszy Siły Maksymalnej.
Kategoria: Trening


..